Karnawał w KGW
Jak ostatki, to ostatki, niech się trzęsą babskie zadki – tak śpiewały panie z Koła Gospodyń Wiejskich’’Kulesianki’’. W sumie 40 osób wzięło udział w hucznej zabawie. Tradycja, radość, integracja i fantastyczna zabawa. Panie po raz kolejny udowodniły, jak bardzo są ze sobą zgrane w kole gospodyń wiejskich. Wydarzenie, które od lat łączy gospodynie z różnych miejscowości i potrafią świetnie się bawić ze sobą. W tegorocznym balu mieliśmy przyjemność gościć wójta Stefana Grodzkiego wraz z żoną. To dla nas wspaniała okazja do wspólnej zabawy, za którą serdecznie dziękujemy. Cieszymy się, że władze gminy wspierają nasze inicjatywy i potrafią również z nami się integrować. Dzięki temu mamy pewność, że bale, potańcówki czy inne nasze inicjatywy będą się odbywać jeszcze przez długie lata. Liczy się bowiem nie budynek, a ludzie, którzy tworzą to wydarzenie. Gospodynie zapowiadają, że przyszłoroczny bal również odbędzie się z dużym ich zaangażowaniem, bo jak same mówią - nie ma lepszego sposobu na integrację niż wspólne spotkania przy dobrej muzyce. Zawsze bawimy się fantastycznie – przewodnicząca KGW Monika Kulesza .
A najlepsze jedzenie tylko w Kole Gospodyń Wiejskich ''Kulesianki". Panie przychodziły z tak zwanym własnym koszyczkiem. Zaraz ocenicie sami czy było co jeść....